Tym razem był wybór, co się chce ozdobić - albo lusterko, albo deseczkę, która może posłużyć do rozmaitych celów (jako wizytówka, jako podstawa wieszaczka, jako obraz
Ponadto, z okazji zbliżającej się Wielkiej Nocy, zdobiłyśmy jajka. Okazało się, że to dużo trudniejsze, niż płaskie powierzchnie:) Ale jak zwykle było bardzo przyjemnie. Nie ma to jak odkryć w sobie drzemiącego artystę. Przyszła do nas też najmłodsza jak dotąd entuzjastka decoupage, która stworzyła nader dojrzałą pracę. Zresztą sami zobaczcie. Mama ma być z czego dumna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz